MARK

MARK

29.3.2017 / godz. 17:00 / Sąsiedzi

Kiedyś mojemu koledze, który pytał jak mi się mieszka, głośno włączyłem na YouTube dźwięki startujących samolotów, równocześnie z filmikiem rozdzwonionych karuzel. To było to, strzał w dziesiątkę. Skomentowałem: "tak mi się mieszka z sąsiadami spod numeru 5".
Jasne, że interweniowałem. Byłem u nich 3 razy (olali mnie, wręcz wyśmiali) a u właściciela ze skargą byłem dwa razy - stanął po ich stronie, że ciszy nocnej nie ma w dzień, ale wynegocjował z nimi żeby chociaż po 22:00 przyciszali bo ja się czepiam. Masakra. Czasem się tego trzymają, a czasem nie, jest to zależne od ich humoru. Na 100 % opublikuję adres tego miejsca na blogu, gdy tylko je opuszczę. Mało tego - wejdę na ogłoszenia internetowe typu olx.pl, sprzedajemy.pl i allegro.pl i w kategorii "wymaję kawalerkę" podam dane, lokalizację i wrzucę wszystkie notatki stąd dotyczące sąsiadów i kamienicy, zwracając uwagę potencjalnym szukającym, że gdy trafili do tego Właściciela - by uciekali.

29.3.2017 / godz. 16:44 / Sąsiedzi

Sąsiedzi z mieszkania 5 tak hałasują nade mną, że doszedłem do wniosku, że powinni regulować mój czynsz najmu, bo codziennie czuję się jakby mieszkali u mnie. Telewizor jest włączony non-stop na maksymalna głośność, w czasie gdy oni przesiadują np. w pomieszczeniu obok (prawdopodobnie zerkają na niego z otwartej kuchni). Ich stąpanie niczym King Kong daje mi możliwość rozpoznania gdzie się przemieszczają. Mieszkając w budynku wielorodzinnym, wiem, że powinien liczyć się ze zdarzającym się sporadycznie zachowaniami sąsiadów, które wykraczając poza ramy porządku domowego, ale nie
codziennie! Nie wymagam ciszy jak makiem zasiał (inaczej nająłbym chatkę na opustoszałej działce), ale nie mogę w moim jedynym pokoju w żaden sposób funkcjonować...
Nie mogę oglądać swojego TV, bo ich mój zagłusza, a jeśli
przygłoszę swój to siedzę w takim hałasie i dudnieniu, że dostaję prawdziwej nerwicy. Rozdrażniony ciągłymi impulsami, które odbiera mózg nie mogę również pracować (skupienie równa się zeru). Nie mogę wypoczywać – spanie jest niemożliwe choćbym padał na twarz (piankowe zatyczki do uszu nie dają rady wygłuszyć buczenia i niskich tonów). Nie mogę czytać książek, bo od ciągły jazgot mnie rozprasza. Długo by wymieniać! Boże, że trafiło na mnie w tym jednym pokoju, że akurat moje drogi skrzyżowały się z takimi ludźmi.
Waga obojga jest tak tragiczna, że gdy chodzą (on na oko 150 kg, ona mimo że niska to jednak jak kula kręgielna ze 100 kg) u mnie w pokoju ruszają się meble, lampa i czasem spadają przedmioty z komody i stołu (jeśli
stoją zbyt blisko krawędzi) Poważnie! Budynek się chwieje. Serio! W życiu bym nie uwierzył gdybym tego sam nie doświadczył. Właściciel obiecywał ciszę i zachwalał spokojną okolice. Ok. Tylko ja nie wynajmuję okolicy, a mieszkanie, które jest moim cierpieniem i do którego nie chce mi się wracać.

5.2.2017 / godz. 11:12 / Sąsiedzi

Mieszkanie numer 2. Siódmy już miesiąc najmuję mieszkanie w kamiennicy, a do tej pory nie miałem okazji widzieć twarzy sąsiada z mieszkania nr 2 (jedynie plecy i ubiór). Ogólnie nieszkodliwy człowiek, przede wszystkim unikający kontaktu ze zmieniającymi się tu co kilka lat lokatorami. Wydaje się dość płochliwy, przyspiesza kroku, gdy ktoś się zbliża. Nigdy się nie odwraca. Właściciel kamienicy chętnie o nim opowiada, uchylając rąbków tajemnicy z jego życia. Wiadomo, że Pan zamieszkujący mieszkanie z numerem 2, jest około 65-cio letnim, samotnym kawalerem, emerytem, Świadkiem Jehowy. Jak na swoje lata bardzo sprawnym (wyprostowana sylwetka, prężny, pewny, długi krok, sprawne i zdecydowane ruchy). Zazwyczaj widuję go ze sportowym plecakiem, w niemodnych jeansach, czapce baseballówce, całorocznych butach trekkingowych, i również całorocznej, czarnej, skórzanej kurtce (woskuje, że buty i kurtka całoroczne, bo widuje go w tym samym od sierpnia 2016 rok, a mamy luty 2017). Owy Pan mieszkanie w kamienicy (z relacji właściciela) najmuje już 20 rok. Właściciel wspomina o tym z mieszanym żalem przy różnych okazjach, cytuję: "przydałoby mi się tamten pokój połączyć z moim mieszaniem, ale przecież go nie wyrzucę, bo mieszka tu już 20 rok". Sąsiad spod 2, ma samotną konkubinę (nigdy jej nie widziałem), która mieszka w bliskiej okolicy. Ta Pani średnio 2 razy w miesiącu odwiedza go i spędza z nim całą noc snując głośno monolog rechotliwym głosem. Drzwi mega cienkie, oni w jednym pokoju 4 x 4 metry – głos się niesie aż do poddasza. Nawet jakby ktoś nie chciał podsłuchiwać, to mimowolnie jest bombardowany jego/ich życiem. Wszyscy mieszkańcy są na bieżąco, szczególnie właściciel, którego łączy z jego kawalerką wspólna ściana w sypialni.
PS. Nie mam do niego żalu, że nie odgarnia łopatą śniegu w koło kamienicy i chodnika. Jestem w stanie mu to wybaczyć z racji wieku przede wszystkim.

27.1.2017 / godz. 22:15 / Sąsiedzi

Mieszkanie nr 5. Sąsiedzi mieszkający w kamienicy nade mną, to cholernie głusi, namiętni miłośnicy walącej muzyki i szczekającego rapu.
Stary, otyły, bury dziad i jego tleniona konkubina, bezrobotna i wulgarna karlica tworzą udana parę. Intelektualnie są na jednakowo niskim poziomie. On - stary rozwodnik, ona - patologia z dyskoteki.
Im późniejsza godzina na zegarze, tym ich soundbar i speakerbar dudni coraz głośniej. Kumulacja hałasu i ich biegania po mieszkaniu odbywa się codziennie między 23:00 a 01:00 w nocy. Zamieszkiwanie pod nimi to tortury wewnątrz pudła rezonansowego. Nie można się od tego dudnienia uwolnić. Drażniący i męczący dźwięk schodzi po drewnianych, lichych stropach i nie daje mi normalnie funkcjonować. Zdarza się, że całe dnie stoję w kuchni, byle uwolnić uszy od ciągłych niskich tonów, albo spędzam noce na podłodze (wydychając wilgoć i grzyb zza szafek). Piankowe zatyczki do uszu nie wygłuszają dźwięku. Yeeeeyyy... Dobrze, że mam podpisaną umowę wynajmu tylko na 2 lata.

ARCHIWUM:

2018
kwiecień
marzec
luty
styczeń

2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń

KATEGORIE:

Praca (25)
Refleksja (25)
Spokój (22)
Ludzie (22)
Dół (15)
DDA (12)
Ojciec (10)
Lęk (9)
FILMY Sport (5)
Sąsiedzi (4)
Kamienica (4)
Brat (4)
Psychiatra (1)
Foto różne (1)