MARK

MARK

Za dużo widzę, za mało mówię.
Uczestniczę w terapii DDA.


25.03.2017 / godz. 16:05 / Praca
Nie chce wracać do pracy. Mam chęć złamać sobie rękę, nogę, kręgosłup... wydłubać oko, podciąć żyły ...ogólnie od poniedziałku mam ochotę uciec na długie L4. Jest jeszcze jedna opcja, mniej urazowa - podobno wystarczy napisać w e-mailu szefowi: "pierdol się", a już nie będzie trzeba chodzić do pracy :) A poza tym kusi mnie spacer do całodobowego sklepu monopolowego na rogu (20 metrów od kamiennicy). Pewnie nie wiedziałbym co wybrać, taki znawca tematu jestem... Prawdopodobnie zdałbym się na propozycję ekspedientki. Tak, młoda brunetka zdecydowałaby czym mam zagłuszyć myśli z piątku. Poważnie mam ochotę w nadmiarze napić się alkoholu. Opić ja żul. Ochlać chamsko. Stracić świadomość od procentów. I to mnie najbardziej martwi. Nie wiem nawet skąd ten pomysł mi się w głowie wziął. To mnie przeraża.



24.03.2017 / godz. 17:58 / Praca
Ktoś w pracy potraktował mnie podstępie i skrzywdził naumyślnie. Chwilę później ruszyło domino fali agresji psychicznej również od innych. Od kiedy pracuję, takiej kumulacji złych emocji jeszcze nie doznałem. Nie umiem się bronić, wiec opuściłem głowę i zamilkłem skulony w sobie. Typowy chłopiec do bicia ze mnie. Od jakiegoś czasu myślałem bardzo poważnie i intensywnie nad odejściem (w pierwszej obowiązuje mnie półroczny okres wypowiedzenia, a w drugiej 2 tygodniowy). Dziś, jak nigdy mam ochotę zwolnic się z pracy w trybie natychmiastowym. Z obu prac. Za porozumieniem stron. Już! Oczywiście, już rozpoznaję, że to syndrom ucieczki DDA... ale guzik mnie to obchodzi. Uważam, że pora otworzyć zeszyt i zacząć szkicować na brudno wypowiedzenia umów. Serio. Chcę się przekwalifikować, zmienić otoczenie. Szukać nowej pracy, najlepiej na jakiejś taśmie w fabryce, typu składnie pudełek, sam na sam na zmywaku w przydrożnej knajpie, albo przed komputerem, typu obsługa firmowej strony Allegro dla jakiejś sprzedaży internetowej. Nie chce już pracować z ludźmi, w żadnym zespole... Nie. Dość.
Weekend mam wolny. Mam zamiar go przeleżeć pod kocem schowany w domu. Nawet przez okno nie wyjrzę! Nie chcę nikogo widzieć. Źle mi bardzo źle, źle, smutno, źle bardzo źle... :(





24.03.2017 / godz. 00:00 / Praca
Oddział Ginekologiczny, po zabiegu:
Pacjentka: Pan szyje?
Ja: tak.
Pacjentka: to proszę zaszyć mi wszystkie dziury, żeby mnie więcej nie kusiło.
Myślałem, że padnę ze śmiechu :D




23.03.2017 / godz. 00:00 / Spokój
Mam tylko jedno życie i nie powinienem go sobie zbytnio komplikować. Ale łatwo powiedzieć, trudniej zacząć działać. Jedną z najtrudniejszych rzeczy dotyczących moich relacji z innymi, jest nauka odsuwania od siebie ludzi, którzy nie zasługują na: mój czas, uczucie, dobre emocje, myśli.
Mam w swoim otoczeniu osoby, które nie zasługują na to, by być częścią mojego życia i udowodniły to niejednokrotnie. I mimo, że wina jest po ich stronie, do tej pory nie miałem odwagi by przestać się z nimi kontaktować. Działo się tak z różnych powodów. Czasem był to brak asertywności, czasem lęk przed wyrządzeniem komuś krzywdy, innym razem względy rodzinne.
Teraz dojrzałem do wiedzy, że nie muszę ich znosić.
Tak, to zajmie trochę czasu, bo to trochę tak, jak pozbywanie się toksycznych pierwiastków z organizmu. Zapewne będę przeżywać powroty, słuchać obietnic bez pokrycia, że tym razem będzie inaczej. Niestety, ale tym razem mam zamiar trzymać dystans i pamiętać że robię to dla swojego lepszego życia.



22.03.2017 / godz. 00:00 / Spokój
Szczerze? Przestaję być empatycznym bohaterem dźwigającym na swoich barkach smutki innych. Dotarło do mnie, że nie uratuję nikogo przed nim samym. Nie wygram z mistrzem autodestrukcji, więc przestaję się angażować w ludzkie dramaty. Nie chce by Ci, którzy wprowadzają do swojego życia nieustanny chaos, prędzej czy później poważnie zaburzyli również mój spokój nad którym ciężko pracuję.



21.03.2017 / godz. 00:30 / Spokój
Środowisko wokół siebie oczyszczam ze złych wibracji i ludzkich złogów,
które brutalnie zabierają mi siłę i każą myśleć, że nic mi się nie uda.
Wiosenne porządki w ludziach czas zacząć!
Czas zaopatrzyć spiżarnię duszy w nową energię, świeże pomysły i zapas
entuzjazmu.
Uwielbiam zaczynać nowe życie :)



19.03.2017 / godz. 13:00 / Spokój
Od dziś chciałbym, żeby wszytko było poważniej.
Widzę nowe miejsce dla siebie.




19.03.2017 / godz. 12:30 / Ojciec
To się musi skończyć. Ta pieprzona rozgrywka szachów.
Gram z nim, ale ewidentnie nie pozostawia mi już innego ruchu.
Wszystkie moje pionki blokuje. Pat. Poddaję się. Koniec. Przegrałem. I OK!
Daję sobie spokój. Czas pójść dalej i zająć się swoim życiem i swoimi myślami.



19.03.2017 / godz. 11:41 / Spokój





18.03.2017 / godz. 20:56 / Dół
Lubię watę cukrową popijać Coca-colą.



18.03.2017 / godz. 19:38 / Lęk
Myślę, że zażywanie mieszanek leków z grupy benzodiazepinów, które działają w ciągu 15-20 minut, w ostatnim czasie na własną rękę, to nie był najlepszy pomysł.... Xanax, Effectin, Lorafen, trafiło się także Relanium i kilka sztuk Tranxene i co tam jeszcze...? Zrobiłem sobie krzywdę. Tak. Żałuję teraz. To było takie niepodpowiedziane. Głupie! Przestałem racjonalnie myśleć. Nie wiem jak się z tego wyplątać. Wstyd mi się przyznać komukolwiek. 





18.03.2017 / godz. 16:47 / Refleksja

Samotna sobota. Mam wolne. Zamknąłem sie w mieszkaniu. Czasem taka izolacja jest dla mnie zbawienna, chroni mnie przed wpływem różnych emocji.





18.03.2017 / godz. 00:00 / Refleksja
Próbowałem się wtłoczyć w jakiś szablon i to się nie udało. Mam dużo szczęścia bo ocaliłem duszę. Bez porównania gorzej jest tkwić w czymś, gdzie nie ma się czego szukać, niż tułać się przez jakiś czas w poszukiwaniu psychicznego kontaktu, jakiego potrzeba. Szukanie swego miejsca nigdy nie jest pomyłką. Nigdy.



17.03.2017 / godz. 07:00 / Brat

Jaki to zbieg okoliczności. Prawie, gdy dziś rano byłem w swoim smutku zdecydowany na.... pojawił się on (tej samej płci, z identycznym materiałem genetycznym, naturalny klon) mój brat :) wspaniale podniósł mnie na duchu. Magia :)





17.03.2017 / godz. 05:00 / Dół
Wstałem. Mam doła. Maksymalny spadek nastroju. Źle mi. Siedzę w samochodzie 10 minut. Taki podły nastrój mam. 17.03.17, dobra data. Tyle drzew. Tak. Boże.
A może by tak się rozbić?





- POPRZEDNIE wpisy


powered by Ownlog.com & Fotolog.pl